5/09/2013

Dance Diary

Ellie Goulding - Starry eyed

   Ile razy słyszeliście, że warto prowadzić tak zwany zeszyt taneczny i zapisywać w nim wszystkie informacje po lekcjach, treningach, szkoleniach? Podejrzewam, że już nawet zaczynaliście prowadzić takie zeszyty albo przynajmniej zamierzaliście to zrobić przy najbliższej okazji... My nasze zeszyty taneczne prowadzimy od początku wspólnej kariery czyli już od ponad 7 lat! Zdecydowaną większość informacji zapisuje mój partner, ja tylko dopisuję dodatkowe rzeczy ważne z perspektywy partnerki. Tak, tak - przyznaję - nie jestem tak sumienna i obowiązkowa jak Łukasz... ;)) Na szczęście przynajmniej jedno w parze siada po każdej lekcji i dzielnie wszystko notuje! A dlaczego warto taki zeszyt prowadzić? Po pierwsze raz na jakiś czas można wrócić do ostatnich lekcji i odświeżyć własną pamięć. Po drugie takie zeszyty to prawdziwa skarbnica wiedzy, która może się również przydać w przyszłości, kiedy to my staniemy się trenerami. A po trzecie dzięki takiemu pamiętnikowi mamy pełną kontrolę nad ilością wziętych lekcji. Dodatkowo idealnie widzimy, które błędy ciągną się za nami od dawna, co jest naszym najsłabszym punktem, a co już udało się wytrenować. Takie notatki doskonale pokazują również jak zmienia się nasze spojrzenie na taniec wraz z rozwojem i postępem. Szczerze zachęcam do prowadzenia własnego zeszytu tanecznego! ^^







   How many times did you hear that it is a great idea to have your own dance diary and to jot down everything after a lesson or a practice? I believe that you even started to do it or at least you were just about to... We have been writing everything down in our dance diaries since we began to dance together, so for more than 7 years! It is my partner who writes the most, I only add some important things for a lady dancer. Yes, yes - I have to admit - I am not as dutiful and conscientious as Łukasz... ;)) Luckily at least one of us sits down after every lesson and notes all the necessary things! And why is it worth having a dance diary? First of all, you could always refresh your mind after some time. Secondly, dance diaries are a real treasury of knowledge, which could be helpful in the future when you become a teacher. And thirdly, thanks to these notebooks you are able to control the amount of lessons you take. Additionally, you could observe which mistakes do not change at all, what is your weakest point and what has improved. These notes also show how your perspective on dancing has been changing together with improvement and progression. I truly encourage you to have your own dance diary! ^^

5/06/2013

Got2be

Lykke Li - I'm good I'm gone

   W związku z tym, że mój samolot jest opóźniony "tylko" o 5 godzin ;)) i odlecimy dopiero po 23:00, a dodatkowo czeka mnie turniejowy maraton w najbliższych miesiącach postanowiłam przygotować bardzo praktycznego posta. Zaprezentuję w nim mój TOP5 kosmetyków do włosów, bez których nigdy nawet nie zabieram się do czesania na turniej. Jak już wcześniej pisałam czasem oddaję się w ręce specjalistów, ale mimo wszystko zdarza się i tak, że muszę liczyć tylko i wyłącznie na siebie... i te cudowne kosmetyki! 


1. Lakier do włosów - Schwarzkopf Got2be Volumania Big Volume Push up Volumizing hairspray - smaczniutko pachnie, wyśmienicie nabłyszcza, a na dodatek jest różowy =))

2. Żel w spray'u do włosów - Wella Shockwaves Dodaj objętości Żel-spray uniesienie u nasady Maksymalna objętość z termo-ochroną - żel w spray'u całkowicie zastępuje mi zwykły żel (no może odrobinka do wykończenia fryzury) i co najważniejsze nie zasycha i nie pozostawia białych śladów

3. Spray wygładzający - Matrix Total results Sleek Iron smoother - niezastąpiony jeśli chodzi o ochronę włosów przed wysoką temperaturą, używam go zawsze przed suszarką i prostownicą

4. Klej do włosów - Schwarzkopf Got2be Glued Water resistant spiking glue - utrzyma większość kamieni i ozdób do włosów, a w czasie kąpieli rozpuszcza się pod wpływem wody! <3 (bardzo rzadko duże błyskotki przyklejam klejem do kamieni Bostik)

5. Nabłyszczacz do włosów - Beaver Professional 0+ gloss pomade Magotan Shine - prezent od św. Mikołaja ((; najlepszy nabłyszczacz do tej pory






   Because my flight is just "slightly" delayed (5 hours ;)) - we will depart at 11 o'clock p.m.) and additionally I start a marathon of competitions next week, I decided to prepare a very practical blogpost. I present here my TOP5 of hair cosmetics that always help me before a comp. As I have already written, I do sometimes let professionals make my hair-do, but from time to time I have to count only on me... and those fabulous cosmetics! 


1. Hair-spray - Schwarzkopf Got2be Volumania Big Volume Push up Volumizing hairspray - it smells great, makes hair shiny and it is pink :))

2. Gel-spray - Wella Shockwaves - I prefer to use gel-spray much more than normal gel, it does not dry  and does not leave white marks

3. Hair-smoother - Matrix Total results Sleek Iron smoother - it is the best when it comes to hair protection (high temperature), I always use it before hair-dryer and hair-iron

4. Hair-glue - Schwarzkopf Got2be Glued Water resistant spiking glue - it holds most of the stones and elements and it goes out in the shower! <3 (very seldom I use Bostik)

5. Shine pomade - Beaver Professional 0+ gloss pomade Magotan Shine - it is a gift from Santa Claus ((; the best shine pomade so far

5/03/2013

Run the world

Jessie Ware - Running (Disclosure remix)

   Maj to miesiąc, w którym najczęściej rozpoczynam sezon na bieganie i po niecałych 6 miesiącach (najpóźniej w październiku) znowu go zamykam. Okres jesienno-zimowy bowiem najchętniej spędziłabym pod kołderką z gorącą herbatą w kubku. Biegam nieregularnie, kiedy mam ochotę, obowiązkowo w pięknym otoczeniu i z muzyką w uszach! Zawsze pamiętam o krótkiej rozgrzewce przed i rozciąganiu po. Wygodne buty i modny strój to również dodatek obligatoryjny ;)). Mam to szczęście, że daleko ruszać się nie muszę, gdyż warunki do biegania w moim miejscu zamieszkania są wręcz idealne! Szczególnie gorąco polecam bieg trwający tyle co finał na turnieju tańca. Najpierw trucht w rytm walca angielskiego, następnie sprint do muzyki do tanga i walca wiedeńskiego, znowu trucht w czasie foxtrota i na koniec prawdziwe tempo w rytm quickstepa. Takie interwały można powtórzyć dwa razy na wypadek półfinału w jednej grupie ((;. Dużo wytrwałości! 











Wearing: Oysho leggings, Cropp hoodie, Intimissimi T-shirt, Adidas trainers
Pics by my Sis <3

   May is normally this month, when I start to run and after 6 months (in October) I give it up. In Autumn and Winter I prefer to lie in bed under a warm duvet with hot cup of tea in my hand. I run irregularly, when I want to, always in nice surroundings with great music in my ears! I always remember about a short warm-up before and streching after. Proper shoes and fashionable clothes are also obligatory ;)). I do not need to worry about good places to run, because I have plenty of them in my neighbourhood! I recommend to run for as long as the final in the competition normally lasts. It is a good idea to start slowly with the waltz music, then to sprint to the tango and viennese waltz rhythm, then to scamper one more time with foxtrot beats and in the end to hit strongly with quickstep pace. You could repeat these intervals twice just in case semi-final is in one heat ((;. Lots of patience!

4/29/2013

International Dance Day

John Legend - P.D.A. We just don't care

   Dziś 29 kwietnia na całym świecie świętujemy Międzynarodowy Dzień Tańca. Data ta została ustanowiona w 1982 roku przez UNESCO na cześć wielkiego reformatora sztuki tańca Jeana-Georges'a Noverre'a. Dlatego właśnie cały dzisiejszy dzień poświęciłam na trening i taniec:

11:00-12:00 Pole Dance
12:30-15:00 Taniec Towarzyski - Standard - trening własny
15:30-17:00 i 18:30-20:00 - Taniec Towarzyski - Standard - nauka par
21:30-22:30 Taniec Towarzyski - Standard - Stamina (1/2 finału i finał)

Zmęczona, ale szczęśliwa wróciłam do domu i postanowiłam sklecić szybkiego posta. 

NIECH ŻYJE TANIEC! <3 




   Today (29th April) we celebrate all over the world the International Dance Day. It was introduced in 1982 by UNESCO in order to commemorate Jean-Georges Noverre - the creator of modern ballet. That is why I decided to spend all day long practicing and dancing:

11:00-12:00 Pole Dance
12:30-15:00 Ballroom Dancing - Modern - practicing
15:30-17:00 and 18:30-20:00 Ballroom Dancing - Modern - teaching
21:30-22:30 Ballroom Dancing - Modern - Stamina (Semi-final and final)

I came back home tired but happy and decided to write this short note. 

Viva dance! <3